Przeskocz do treści
Iskra i dym Wędliny domowe bez bajek

Dział

Peklowanie

Peklosól, azotyn, solanki, nastrzyk. Ile, po co i skąd te liczby.

3 tekstów

Peklowanie to sól, azotyn, czas i zimno. Jak któregoś z tych czterech zabraknie, wędlina wyjdzie szara, za słona albo zepsuta. Dział jest ułożony według tych czterech rzeczy.

Najpierw sól peklowa. Polska peklosól ma inne stężenie azotynu niż amerykańska Cure #1. Przepisy z zagranicy nie pasują więc do torebki z polskiego sklepu. Dawki na kilogram i przeliczenia są w tekście ile peklosoli na kilogram mięsa.

Potem metoda. Na sucho nacieracie mięso mieszanką i trzymacie w chłodzie. Na mokro zalewacie solanką. Nastrzyk wprowadza solankę do środka i skraca czas przy dużych kawałkach. Każda metoda liczy azotyn inaczej, więc liczb z jednej nie przenosi się na drugą.

Trzecia rzecz to czas. Zależy od grubości kawałka, a nie od przepisu z zeszytu babci. Czwarta rzecz to temperatura. Peklujemy w lodówce albo w chłodni, nie w sieni.

Nie piszę tu, czy azotyn jest zdrowy. Podaję limity z przepisów Unii Europejskiej i to, skąd się wzięły. Resztę oceńcie sami, a po więcej sięgajcie do opinii EFSA, nie do forów.

Co dzieje się z mięsem po peklowaniu, opisują działy Wędzenie i Kiełbasy.